Do góry
BB, CC, DD- kremowy alfabet piękna
Napisany przez: Redakcja
| 115 odwiedzin

Jeszcze niedawno w kosmetyce królował wszechstronny krem do twarzy BB. Nie ma kobiety, która nie wypróbowałaby jego działania. W szybkim czasie półki drogeryjne wzbogaciły się o następne litery alfabetu: kremy CC i DD… Czym są i czym się różnią między sobą te „alfabetyczne” produkty?

BB- czyli Blemish Balm. To najstarszy ze znanych kremów upiększających do twarzy. Jego formuła została opracowana w latach 60 XX wieku. Karierę zaczynał jako specjalistyczny produkt, który miał łagodzić podrażnienia skóry i wspomagać procesy gojenia- szczególnie po przebytych operacjach plastycznych. Świetnie kamuflował zaczerwienienia i ukrywał niedoskonałości. Krem BB jest ceniony głównie za to, że wyrównuje koloryt skóry.

CC- czyli color control cream lub color correcting cream. Działa on nieco inaczej niż jego delikatniejsza wersja BB. Krem CC łączy w sobie właściwości nawilżającego kremu, podkładu do twarzy i dobrze kryjącego korektora. Głównym zadaniem CC jest ukrywanie niedoskonałości cery. Świetnie matuje i koryguje wszelkie zmiany skórne: trądzik, blizny, zaczerwienienia i popękane naczynka. CC ochroni również skórę przed niekorzystnym działaniem promieni UV. W porównaniu do kremu Blemish Balm ma lepszy stopień krycia, a jednocześnie lżejszą formułę niż ciężkie podkłady do twarzy.

DD- czyli Dynamic Do All. Krem DD zyskuje dodatkowy oręż do walki o piękną skórę: ma właściwości przeciwzmarszczkowe. Bardzo dobrze kryje, tuszuje niedoskonałości, zapewnia pełen świeżości wygląd i dodatkowo spłyca zmarszczki. Pozwala cerze dojrzałej uzyskać młodzieńczy wygląd. Pierwszy krem DD wypuściła na rynek marka Julep i według niej krem ma „robić wszystko” – pielęgnować, nawilżać, odżywiać, korygować, maskować i odmładzać skórę. Jeśli rzeczywiście się sprawdzi, ma szansę zostać kosmetycznym geniuszem… i tego sobie po cichu życzymy.